W przypadku braku możliwości zalogowania się proszę użyć funkcji przypominania hasła, a w przypadku problemów z przeprowadzeniem tej czynności proszę o kontakt z administracją (link na dole strony) :)
Niestety migracja z phpBB2 na phpBB3 wymusiła taką procedurę dla osób, które nie mogą się zalogować :(
Jednocześnie zachęcam do ponownego uzupełnienia dodatkowych pól w profilach dotyczących szczegółów posiadanego samochodu, ponieważ nie była możliwa ich migracja na nowe forum :(

Sworznie wahacza.

czerwo
Posty: 1049
Rejestracja: 20 cze 2013, 11:02
Lokalizacja: Katowice

Sworznie wahacza.

Post autor: czerwo »

Jestem po wymianie sworzni wahacza, wygląda na to, że to słaby punkt przedniego zawieszenia.
Wybite do tego stopnia, że auto zaczęło ściągać. Od razu mówię, że nie nie było słychać żeby pukały. Osłony gumowe porozrywane.
Ostatnio zmieniony 17 gru 2017, 10:25 przez czerwo, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Rejmi
Posty: 287
Rejestracja: 17 cze 2016, 07:41
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Rejmi »

sorki ale... musiało być to słyszalne
druga sprawa - 130 kkm i mówisz, że to słaby punkt? hmmm bez przesady

czerwo
Posty: 1049
Rejestracja: 20 cze 2013, 11:02
Lokalizacja: Katowice

Post autor: czerwo »

Hmm widocznie ja, żona i reszta osób które ze mną jeżdżą mają problem ze słuchem, nie wątpię, że ty byś usłyszał ...
Słaby punkt bo poleciało jako pierwsze dlatego trzeba zwrócić przy przeglądzie szczególną uwagę na ten element a i znam auta które robią 200tys bez ruszania zawieszenia więc słaby punkt...
Piszę, żeby uczulić bo u mnie diagnosta widział, że jeden ma luzy powiedział, że drugi oki, po skręceniu kół okazało się, że osłony już nie ma po ściągnięciu okazało się, że nie jest pierwszej młodości. Przy okazji mogę powiedzieć, że gumy w wahaczach wyglądają dość dobrze.

Awatar użytkownika
krzybiel
Posty: 340
Rejestracja: 03 cze 2016, 14:40
Lokalizacja: WLKP

Re: Sworzenie wahacza

Post autor: krzybiel »

czerwo pisze:Jestem po wymianie sworzni wahacza, wygląda na to, że to słaby punkt przedniego zawieszenia.
Jedyna opinia na tym forum dotycząca w/w, do tego tyczy się auta z przebiegiem 130 tys km nie wiadomo jak użytkowanego, w jakich warunkach, jaka historia wypadkowa itp i Ty nazywasz to słabym punktem ;) Kolego, twój post, to słaby punkt :)
czerwo pisze:Słaby punkt bo poleciało jako pierwsze
Głupszego argumentu w życiu nie czytałem ;)

Awatar użytkownika
Rejmi
Posty: 287
Rejestracja: 17 cze 2016, 07:41
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Rejmi »

powiem tak... też znam auta co mają po 200 tyś i nic w zawieszeniu nie ruszane ... ale to nigdy nie jest dobra wiadomość

... ba jedno takie nawet miesiąc temu kupiłem

czerwo
Posty: 1049
Rejestracja: 20 cze 2013, 11:02
Lokalizacja: Katowice

Post autor: czerwo »

krzybiel pisze:
czerwo pisze:Jestem po wymianie sworzni wahacza, wygląda na to, że to słaby punkt przedniego zawieszenia.
Jedyna opinia na tym forum dotycząca w/w, do tego tyczy się auta z przebiegiem 130 tys km nie wiadomo jak użytkowanego, w jakich warunkach, jaka historia wypadkowa itp i Ty nazywasz to słabym punktem ;) Kolego, twój post, to słaby punkt :)
czerwo pisze:Słaby punkt bo poleciało jako pierwsze
Głupszego argumentu w życiu nie czytałem ;)
Dziękuję za wkład i zaangażowanie w dyskusję... jakbyś przeglądał forum to byś wiedział jaka historia, jak jeżdżę i w jakich warunkach więc dla przypomnienia, auto bezwypadkowe, głównie krążenie po 86, A4 i okolicach około 20tys rocznie plus wyjazdy zagraniczne po autostradach około 10tys rocznie więc nie drogi wiejskie, polne lub inne dziurawe.
Co do przebiegu to chyba jedynie mógłby powiedzieć coś Hurek bo on ma większy przebieg od mojego dlatego staramy się dzielić tym co się dzieje bo zazwyczaj później wychodzi to u reszty ludzi.
A słaby punkt to będzie jak ty będziesz szukał pomocy i zaczniesz od wyszukiwarki na forum ale okaże się, że nie ma takiego tematu (człowiek zresztą traci ochotę na pisanie czegokolwiek po takich komentarzach) i założysz nowy temat i nikt Ci nie odpowie bo uzna twój post za słaby punkt, a osób technicznych grzebiących przy aucie na tym forum za dużo nie ma a na ASO nie zawsze można liczyć patrz przypadek grzejącego się tylnego koła...
A to auto ma słabe punkty i tyle patrz siłowniki teleskopowe są do bani i wymiana pomaga na bardzo krótki czas.
Rejmi pisze:powiem tak... też znam auta co mają po 200 tyś i nic w zawieszeniu nie ruszane ... ale to nigdy nie jest dobra wiadomość

... ba jedno takie nawet miesiąc temu kupiłem
Od nowości używane zrobiło ponad 200tys po tym przebiegu przeszło pełen przegląd w aso (na prośbę kupującego) łącznie z geometrią i zawieszenie było całe.

Awatar użytkownika
krzybiel
Posty: 340
Rejestracja: 03 cze 2016, 14:40
Lokalizacja: WLKP

Post autor: krzybiel »

czerwo pisze: to auto ma słabe punkty
Oczywiście, że ma słabe punkty, bo to prawie najniższy segment aut budżetowych i jedno z najtańszych aut w swojej klasie. Czasami wydaje mi się, że żyjecie w innych czasach, gdzie auta nowe turlały się do 500 tys km bez większych usterek. Te czasy się skończyły! A uszkodzenia w zawieszeniu auta z segmentu do jakiego należy rio po 100 tys km, to dzisiaj rzecz normalna.
Mi nie chodzi o treść, którą zamieściłeś na forum, tylko o sposób w jaki to zrobiłeś, ot tyle ;)
A tak na marginesie, skoro chcesz porównań (co nadal uważam za idiotyczne), to moja służbowa a6, która kosztowała ponad 4 razy tyle co moja rio, do 100 tys km miała wymienianych tyle części na gwarancji, że pewnie picanto byś z tego złożył.
P.S. No i bardzo przepraszam, że nie śledzę wszystkich Twoich postów i nie znam historii Twojego auta, od dzisiaj obiecuję, że każdy Twój post przeczytam co najmniej dwukrotnie ;)

marc88
Posty: 33
Rejestracja: 12 mar 2015, 13:33
Lokalizacja: podkarpacie
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: XL
Silnik: 1.4
Przebieg: 108000
Kolor: brązowy
Tapicerka: brązowa
Typ nadwozia: hatchback

Post autor: marc88 »

U mnie serwis wymienił sworzeń przy 30tys. przebiegu. Też nic nie stukało. Co prawda mówili, że nie mieli podobnego przypadku, ale może coś jest na rzeczy, tzn. może jest to element, który należy okresowo sprawdzać (najsłabsze ogniwo ?...).

Awatar użytkownika
Rejmi
Posty: 287
Rejestracja: 17 cze 2016, 07:41
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Rejmi »

czerwo pisze:Od nowości używane zrobiło ponad 200tys po tym przebiegu przeszło pełen przegląd w aso (na prośbę kupującego) łącznie z geometrią i zawieszenie było całe.
ale ja nie przeczę... w tym toczydełku co kupiłem tez zawieszenie cale fabryczne i przegląd i inne duperele typu pełne sprawdzenie zawieszenia geometria jest... tyle, że przy tym przebiegu, to że autko ma fabryczne elementy nie wróży już nic dobrego

i uwierz - 130 kkm i przy tym przebiegu wymiana sworznia... to nie jest ani zły omen ani tragedia ani nadmierne zużycie ani nic świadczącego o tandecie

mógł czynnik zewnętrzny zadziałać o którym nie wiesz i nie wiedziałeś i nie będziesz wiedział mógł uszkodzić gumę... i wtedy więcej nie trzeba

sam miałem przypadek taki, że zapewne podczas wymiany klocków nawet nie widząc o tym uszkodziłem gumę od końcówki drążka kierowniczego - poleciał momentalnie - po 2 jesienno zimowych miesiącach zaczęło mnie ciągać po koleinach i element poszedł do wymiany - jak oglądałem osłonę - jak nic nosiła ślad mechanicznego uszkodzenia

czerwo
Posty: 1049
Rejestracja: 20 cze 2013, 11:02
Lokalizacja: Katowice

Post autor: czerwo »

Ale ja nie mam pretensji, że poleciały, zrobiły swoją robotę.
Tylko warto zwrócić uwagę na ten element, (normalnie mało widoczny) np. przy okazji wymiany opon bo nie stukał mimo zużycia a element bardzo niebezpieczny w przypadku awarii...

Awatar użytkownika
Churek
VIP
Posty: 1500
Rejestracja: 17 mar 2013, 18:04
Lokalizacja: Huta Partacka

Post autor: Churek »

czerwo pisze:Co do przebiegu to chyba jedynie mógłby powiedzieć coś Hurek bo on ma większy przebieg od mojego dlatego staramy się dzielić tym co się dzieje bo zazwyczaj później wychodzi to u reszty ludzi.
No ja własnie po "autoprzeglądzie" ..... 181 850 km i .... nic :) Napiszę za moment podsumowanie w swoim wątku długodystansowym bo mam parę ciekawostek.
Pozdrawiam
Churek

Sokar11
Posty: 55
Rejestracja: 23 paź 2014, 16:30
Lokalizacja: Ostrowiec

Post autor: Sokar11 »

Witam
Z tymi sworzniami to jest coś na rzeczy. JA swoim dwuipółletnim rio z przebiegiem bardzo skromnym bo tylko 13 tyś km także mam luzy na sworzniach wahacza, wyszlo to teraz jak mi mechanik robi konserwacje podwozia. Oczywiście dzwoniłem do serwisu i już gwarancja tego nie obejmuje, choć pewnie jakbym zrobił zadyme że przy taki przebiegu już sworzeń poleciał to może bym coś ugrał.

Awatar użytkownika
mateusz
Posty: 338
Rejestracja: 14 lut 2017, 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: mateusz »

Moja ma 91560 km była na przeglądzie po 90 i nic... wszystko jest okej.

Awatar użytkownika
zalmen3
VIP
Posty: 371
Rejestracja: 11 mar 2015, 10:07
Lokalizacja: PZ
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: L + tempomat
Silnik: 1,25
Przebieg: 99999
Kolor: wendy brown
Tapicerka: czarna
Typ nadwozia: hatchback
Inne auto / jakie?: Citigo

Post autor: zalmen3 »

No i u mnie też się posypał sworzeń wahacza koła lewego. Przebieg 85880 km. Ryjówka zaczęła ściągać dość solidnie w prawo. Luz był już spokojnie widoczny gołym okiem, jak się na podnośniku poruszało kołem. Naprawa kosztowała 299 PLN (sworzeń 60, robocizna wraz z diagnozą usterki 160 i ustawienie zbieżności 79). Wykonałem poza ASO, bo w ASO, do którego było mi wygodnie podjechać, terminy były dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, choć cena nie odstraszała, w porównaniu do warsztatu niezależnego, bo wyceniono na 350 PLN (150 sworzeń i 200 robocizna wraz ze zbieżnością). W niosek z tego taki, że najlepiej kupić sworzeń na własną rękę i jechać na naprawę do ASO, wtedy wyjdzie ~260 PLN. ;-)

Awatar użytkownika
Rejmi
Posty: 287
Rejestracja: 17 cze 2016, 07:41
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Rejmi »

zalmen3 pisze:Wniosek z tego taki,
że najlepiej kupić sworzeń i wymienić samemu

sam fakt wymiany sworznia nie powoduje konieczności ustawienia zbieżności - oczywiście w ramach kontroli warto

ODPOWIEDZ

Wróć do „Użytkowanie, przeglądy, ASO”