W przypadku braku możliwości zalogowania się proszę użyć funkcji przypominania hasła, a w przypadku problemów z przeprowadzeniem tej czynności proszę o kontakt z administracją (link na dole strony) :)
Niestety migracja z phpBB2 na phpBB3 wymusiła taką procedurę dla osób, które nie mogą się zalogować :(
Jednocześnie zachęcam do ponownego uzupełnienia dodatkowych pól w profilach dotyczących szczegółów posiadanego samochodu, ponieważ nie była możliwa ich migracja na nowe forum :(

Witam forumowiczów!

Say: Hello!
waski89
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2013, 08:57
Lokalizacja: Kraków

Witam forumowiczów!

Post autor: waski89 »

Właściwie na stronie jestem już jakiś czas, ale samochodem wyjechałem z salonu dopiero tydzień temu i nie zdążyłem się jeszcze przywitać:) Fotki oczywiście na moje auto pojawią się ale na razie czekam aż w końcu przestanie padać i będzie sens podjechać na myjnie bo na razie jest z tym mała masakra.

A więc moją czarnulkę kupiłem w Poznaniu w "AutoComa", całkiem w porządku dealer aczkolwiek jak to z poznaniakami ciężko przebiegało targowanie się i tego typu organizacyjne sprawy.

Auta właściwie poszukiwałem już od lutego kiedy to mój poczciwy fiacik nabrał nagłej ochoty na turlanie się (dachowanie i te sprawy). Szczerze mówiąc w tamtym momencie nie brałem w ogóle pod uwagę bezpośrednich sąsiadów atomowego reżimu. Poszukiwałem przede wszystkim mazdy 3 w modelu po liftingu z 2009 roku. Niestety nasze polskie komisy starały mi się wmówic na każdym kroku że jestem ślepy i mimo że np widzę na odległość że jest niefabryczny zderzak to sprzedawca uparcie twierdził że niebity, nic ze zderzakiem nie było itd, czyli według starej zasady "jak Cię złapią za rękę to mów że to nie Twoja ręka". Nie przeszkadzałoby mi to że samochód był lekko potłuczony gdyż miałby mi kto sprawdzić takie auto uszczelka po uszczelce ile właściwie to auto jest warte i co było dokładnie bite, ale nie zaczynam rozmowy z ludźmi którzy ewidentnie kłamią mnie w żywe oczy i złapani na kłamstwie nadal w nim tkwią. To był akurat najbardziej ewidentny przekręt, oczywiście były też przygody ze szpachelką w bezwypadkowych samochodach i różne im podobne.

Nie powiem było to denerwujące a ja dalej pozostawałem bez auta, poszerzyłem poszukiwania na mitsubishi lancera z 2009-2008r, niestety przygody z mazdą przy tym to był pikuś. Największy przekręt niestety w Budzyniu gdzie niestety nie mam o rzut beretem. Przez telefon wszystko ładnie pięknie, niebity, mają dokumenty itd no cud malina. Na miejscu okazało się że przez dzień samochód cofnęło na liczniku o 10 tysięcy przebiegu. Sprzedawca uważał że powinienem się cieszyć że jednak jest mniejszy... Jak mogę zaufać sprzedawcy według którego 10 tysięcy w tą czy w tą napisze na internecie, poda przez telefon itd to wszystko jedno? Nie mówiąc już o tym że cena też nagle podskoczyła o 3 tysiące. Dalej wchodzę do środka auta i spodziewałem się cofniętego licznika bo 60 tysięcy to wydawało się mało (mimo że auto nie sprowadzane ponoć a z polskiego salonu), ale niestety dla kogoś kto ma oczy stan nie był 60 tysięcy a jakieś 160 tysięcy, wtedy idealnie by pasował stan do przebiegu. No i pod maską wszystko co możliwe wpierdzielał rudy, nadkola też powoli odwiedzał nasz przyjaciel. Samochód z 2009 za bagatela 40 tysięcy zł. Za to że przejechałem tyle kilometrów miałem ochotę zamienić właściciela na masę do szarlotki, tym bardziej że oczywiście dokumenty są ale gdzieś tam gdzieś tam i on nie widzi problemu bo ja mogę kupić auto a książkę on mi dośle pocztą. Jako że jestem dobrze wychowany nie chwyciłem go za szmaty tylko kulturalnie (albo nie) powiedziałem wśród szerokiej publiczności (to spory komis) co o nim myślę i wyszedłem stamtąd z trzaskiem. Niestety obawiam się że sporo osób wyjechało stamtąd ze swoimi wymarzonymi samochodami co napawa mnie panicznym strachem.

Dostałem namiar na niewielki komis gdzie właściciel sprowadzał gniotki z niemiec i doprowadzał do stanu igła, ceny odpowiednie do poprawek i szczere podejście do klienta. Stwierdziłem że zajrzę i porozmawiam, szukałem małego auta a on raczej w takich się specjalizował. Z góry dowiedziałem się że u niego samochody co do jednego są po przygodach, z możliwie małym przebiegiem i złożone do kupy. No ok faktycznie niespotykane podejście że dowiaduję się tego od sprzedawcy a nie sam na podstawie oględzin, tym bardziej że faktycznie, tutaj na pierwszy rzut oka bardzo trudno było stwierdzić wypadkową przeszłość, złożone auta na stan igła. Z samochodów które mnie interesowało był seat ibiza w wersji copa (odpadł ze względu na 85km, 3 cylindry i niestety dało się to wyczuć w czasie jazdy) i opel corsa w wersji opc line, czarne alu felgi 18' i tym podobne. Rocznik 2012, przebieg 2500 tysiąca, cena 36 tysięcy którą zbiłem wstępnie do 32. Oczywiście drzwi wymienione, tu i tam malowanie itd itd, wszystko się dowiedziałem od sprzedawcy. Gdyby to wszystko okazało się prawdą to ogólnie okazja całkiem niezła, takie egzemplarze niebite w niemczech z tymi pakietami, z takim wyglądem to ponad 70 tysięcy zł. Wziąłem samochód na 2 dni na sprawdzenie go i zawiozłem do znajomego który sprawdził go uszczelka po uszczelce. O dziwo szpachli nie uświadczyliśmy, ale faktycznie drzwi wymieniane i nie trafione z kolorem bo były malowane, tu i ówdzie musiał również dostać bo było sporo malowania. Ale typowo szpachli nie było, geometria w porządku, silnik nie ruszony, cały lekko tylko dostała chłodnica, nie było spawania z 2 części czy więcej jak to teraz potrafią robić nasze polskie chłopaki. Opinia znającego się na rzeczy po dłuuuugich oględzinach i testach na drodze, auto w tej cenie brać i się nie oglądać bo w tym momencie wszystko jest ok a to że było wymieniane i malowane to nie będzie miało w tym wypadku wpływu na eksploatacje. Ok myśle, szkoda że opel no ale niech będzie. Niestety zaczęły się komplikacje nie z samochodem a bardziej z ceną, znaczy się właściciel komisu troszkę przekombinował z celnikami i opłatami celnymi dzięki czemu mógł sprzedać na tyle niedrogo, ale niestety celnicy do auta się w końcu przyczepili, no w sumie według eurotaxu takie auto jest warte grube pieniądze w tym roczniku a tu przejechało za pół darmo, sam pracuję w budżetówce to domyślam się że celnikom robienie problemów czy nawet wyciąganie dodatkowych kilku tysiaczków od właściciela komisu na drodze sądowej to żaden problem, to że coś takiego ciągnie się miesiącami to też dla nich żaden problem, nie ich czas i nie ich pieniądze tylko państwowe a jak uda im się wyciągnąć trochę kasy to w końcu po to tam są.

Ostatecznie nic z tego nie wyszło, nie miałem ochoty czekać pół roku na samochód którego koszta jeszcze pewnie wzrosną ostatecznie. Nagle natrafiłem na artykuły o kii rio. Myślę sobie kia i takie opinie, nie bardzo chciało mi się wierzyć bo firma nie kojarzyła mi się jakoś wybitnie dobrze. Przejrzałem chyba wszystkie możliwe opinie na naszych rodzimych stronach, następnie na brytyjskich i szczerze zdziwiony zdecydowałem się na wykonanie jazdy próbnej i oględziny auta. Tutaj kolejne zaskoczenie bo auto na żywo wyglądało naprawdę pięknie, w środku naprawdę wyglądało to dobrze, wygodne fotele, no nie było się do czego przyczepić. Na stronach czepiali się trochę układu kierowniczego, jak dla mnie działa bez najmniejszego zarzutu. W końcu się zdecydowałem, autko mam od tygodnia i jak widać 720 km już przejechał przez ten czas;p Chwilowo akurat sporo jeżdżę i podejrzewam iż za tydzień będzie drugie tyle ale później powinno się to unormować do 20-25 rocznie jak w przypadku fiata, chociaż nic nie wiadomo bo fiat palił średnio 9-10 litrów i i tak rezygnowałem z wielu tras.

Także tak oto stałem się właścicielem mojej czarnulki i jestem jak na razie z niej bardzo zadowolony, myślę że tworzymy idealną parę;)

Awatar użytkownika
Cichy
VIP
Posty: 1414
Rejestracja: 17 mar 2013, 10:00
Lokalizacja: Podlaskie

Post autor: Cichy »

Wyczerpująca wypowiedź. :-) Życzę zadowolenia z auta.

Awatar użytkownika
Tomash
VIP
Posty: 998
Rejestracja: 17 mar 2013, 09:54
Lokalizacja: Siemianowice

Post autor: Tomash »

Witaj! Dużo czytania - dużo doświadczenia którym chciałeś się z nami podzielić. Dziękuję! Proszę się rozgościć... ;D
Serdecznie zapraszam: http://kozackiesamochody.pl

Martin
Posty: 98
Rejestracja: 25 kwie 2013, 13:20
Lokalizacja: Płock

Post autor: Martin »

Przywitać trzeba obowiązkowo, bo się chłopak napracował :D.
Fajnie napisane, dobrze się czyta, więc to dobry prognostyk na przeszłość.
Pisz zatem dużo i baw się tu dobrze.

Awatar użytkownika
rio_pn
Posty: 238
Rejestracja: 21 kwie 2013, 06:40
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: rio_pn »

Witaj:) Niezłe intro:D

Awatar użytkownika
Churek
VIP
Posty: 1500
Rejestracja: 17 mar 2013, 18:04
Lokalizacja: Huta Partacka

Post autor: Churek »

Witamy i .... będzie pan zadowolony :)
Pozdrawiam
Churek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Przywitaj się :)”