W przypadku braku możliwości zalogowania się proszę użyć funkcji przypominania hasła, a w przypadku problemów z przeprowadzeniem tej czynności proszę o kontakt z administracją (link na dole strony) :)
Niestety migracja z phpBB2 na phpBB3 wymusiła taką procedurę dla osób, które nie mogą się zalogować :(
Jednocześnie zachęcam do ponownego uzupełnienia dodatkowych pól w profilach dotyczących szczegółów posiadanego samochodu, ponieważ nie była możliwa ich migracja na nowe forum :(

Opony całoroczne.

dzidek
Posty: 227
Rejestracja: 01 lis 2014, 23:48
Lokalizacja: poznan
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: 1,4XL
Silnik: 1400 PB
Kolor: brąz
Tapicerka: kolorowa
Typ nadwozia: sedan
Inne auto / jakie?: Picanto III

Opony całoroczne.

Post autor: dzidek »

Po dogłębnej analizie, wyczytaniu co tylko możliwe o oponach całorocznych i opinie w tym temacie też
z naszego forum, doszedłem do następującego wniosku głównego: w moim przypadku najlepszym
rozwiązaniem będzie zakup opon całorocznych. Dlaczego tak uważam, bo w warunkach zimowych
poruszam się zasadniczo w mieście, gdzie ulice przeważnie są odśnieżone do czarnego asfaltu, a przy
wyjątkowym wyjeździe w okolice pozamiejskie główne trakty są odśnieżone. Problem może wystąpić
jedynie przy oblodzeniu, ale tu i opony zimowe niewiele pomogą, a ponadto:
- aspekt ekonomiczny: nie potrzeba kupować drugiego kompletu felg i opon oraz corocznie przekładać
/opony i felgi ok. 2 tys.zł., wyważenie i przekładka ok. 400 zł. w ciągu 3-4 lat/ oraz dodatkowy zakup
czujników ciśnienia i ich synchronizacja /ok. 1 tys.zł./;
- aspekt techniczny: mam felgi fabryczne przypisane dla danego typu samochodu, czujniki ciśnienia
zgrane z systemem pomiaru /minus: nie mogę mieć alufelg i felg o innych parametrach/.
Jeżeli chodzi o same opony, to sądząc po opiniach, w tym bazując na danych kolegi churek, chyba
wybiorę Nokiany. Produkują je Finowie w swoich zakładach i w Rosji. Sprawdzają się te opony w tych
ich trudnych warunkach, to i napewno sprawdzą się w Polsce.
W polu widzenia mam opony All Weather+ i Weather Proof w podstawowym wymiarze dla RIO.
Cena za jedną to 250-300 zł wyprodukowanych w 2015 r.
Co koledzy myślą o takim podejściu w danym temacie, przy tym uwzględniają warunki eksploatacji
samochodu ?
Ostatnio zmieniony 16 gru 2017, 09:53 przez dzidek, łącznie zmieniany 1 raz.

Sokar11
Posty: 55
Rejestracja: 23 paź 2014, 16:30
Lokalizacja: Ostrowiec

Post autor: Sokar11 »

Nie sądzę aby osoby które kupują drugi komplet felg kupowanli dodatkowo czujniki. Ja mam alufelgi z letnimi oponami bez czujników i tylko ścięci sie ikonka ale w żadnym wypadku mi to nie przeszkadza a kupno dodatkowych czujników za ok 1000zł to głupota. Ja mimo że nie robie dużych przebiegów mam 2 komplety opon - zimowe i letnie. Nie wierze w wielosezonowe opony.

marder
Posty: 305
Rejestracja: 23 mar 2014, 15:58
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: marder »

Opony całoroczne to de facto opony zimowe, zresztą bieżnik też mają jak w zimówkach a to oznacza, ze będziesz musiał uważać na deszczu, bo takie opony słabo odprowadzają wodę. Nasze zimy są obecnie takie, że więcej się jeździ po wodzie niż po śniegu. Jak jeździsz tylko po mieście to możesz spokojnie jeździć cały rok na letnich. Klimat się już tak ocieplił, ze teraz śnieżnych zim nie ma wcale (za wyjątkiem gór) a w mieście to tym bardziej drogi są na bieżąco odśnieżane jak już napada od czasu do czasu.
LIFE IS TOO SHORT TO BE SLOW

obanon
Posty: 85
Rejestracja: 28 gru 2014, 10:52
Lokalizacja: B-stok, Wawa

Post autor: obanon »

Chyba w jakimś temacie poruszałem ten temat. Opony zimowe to chwyt marketingowy. Ja na swojej Toyocie mam opony letnie nigdy nie mialem zimówek, wiele razy jeździłem w śnieżycę od razu po opadach śniegu i wcale na drogach nie było najgorzej. Zresztą i tak trzeba uważać czy to na zimowych czy letnich. Nie wahaj się i kupuj letnie aby miały dobrą przyczepność podczas opadów deszczu.
Tutaj masz dobre polecenia opony ciche dobra przyczepność na mokrej nawierzchni oraz przede wszystkim spalanie!
http://www.oponeo.pl/dane-opony/dunlop- ... v#95403570
ja sam chyba będę niedługo takie kupował.
ograniczenia w Mieście po coś są!!!!
ZWOLNIJ szkoda życia

dzidek
Posty: 227
Rejestracja: 01 lis 2014, 23:48
Lokalizacja: poznan
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: 1,4XL
Silnik: 1400 PB
Kolor: brąz
Tapicerka: kolorowa
Typ nadwozia: sedan
Inne auto / jakie?: Picanto III

Post autor: dzidek »

Dotychczas zawsze miałem dwa komplety kół i wymieniałem je sezonowo. Praktycznie, w czasie
normalnej eksploatacji, nie widać żadnej zasadniczej różnicy. Oczywiście w warunkach trudniejszych
/śnieg, breja itp./ opony zimowe są lepsze od letnich i tu nie ma wątpliwości. Opony zimowe zacząłem
używać jakieś 15 lat temu, a w pozostałym okresie jeździłem wyłącznie na letnich. Na Syrenie, Fiacie
czy Polonezie nawet nie było opon zimowych. Fakt, że ówczesne opony były inne i bardziej przypominały obecne wielosezonowe. Letnie opony w zimie, moim zdaniem nie sprawdzają się
/nieodpowiedni niski bieżnik i zbyt miękka guma/. Dlatego pomysł przejścia na opony całoroczne.
No i te czujniki ciśnienia nie ma jak ich wyłączyć, a nie lubię jak coś mi świeci, szczególnie w nocy.
Może jakieś uwagi praktyczne od kolegów, którzy jeździli lub jeżdżą na takich oponkach.

Awatar użytkownika
krzysztofek
Posty: 195
Rejestracja: 24 lut 2014, 01:34
Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Post autor: krzysztofek »

To teraz opinia osoby która jeździ na wieolosezonówkach :) Otóż w swoim VW T4 z racji małych rocznych przebiegów zainstalowałem opony wielosezonowe Verdestein ComTrack all seson. Po bodaj 3 latach użytkowania stwierdzam co następuje :)
Bzdura jest to że taka opona gorzej odprowadza wodę choćby z tego powodu że głębokość bieżnika w takiej oponie jest duża ja miałem 12mm dwa opona fantastycznie spisuje się na ośnieżonych drogach rewelacyjnie rusza na śliskiej nawierzchni jak i hamuje mieszkam na Podhalu i jak walnie śniegiem to z grubej rury i nigdy nie miałem problemu z wyjechaniem pod górę z ruszeniem pod górę czy z hamowaniem z góry. Nawet ciągnąc przyczepę bez hamulca nigdy nie miałem problemu z zatrzymaniem zestawu. W lecie opona bardzo dobrze trzyma się nie drodze nie ma efektu pływania w zakrętach nawet z dopuszczalną toną ładunku. W największe ulewy ładując się z kałuże nie było efektu aquaplaningu hamowanie na mokrym jest bardzo dobre. Tyle zalet teraz wady. Opona wielosezonowa z racji swego przeznaczenia ma bieżnik jaki ma chodzi o kształt i przez to jest głośna, jest też cięższa od letniej ale tez nie wiele lżejsza od zimowej. Więc jazda na nich jest taką sobie jazdą ekonomiczną, ale biorąc pod uwagę to że nie robię na niej jakichś kosmicznych przebiegów mi to nie przeszkadza. Do czego mogę się przyczepić to do tego że przy 90 km/h jest głośno zdecydowanie głośniej niż na oponach dedykowanych, ale biorąc pod uwagę że dwa komplety opon z indeksem C do mojego dostawczaka to wydatek 2200zł lato i 2600zł zima (oczywiście mówię o produktach markowych) czyli w sumie ok 5tyś zł to ta głośność za 1750zł jakoś mi nie przeszkadza. Oczywiście pominąłem koszt przekładania i wyważania dwa razy do roku lub zakupu drugiego kompletu felg. Więc jeśli jeździsz na krótkich odcinkach nie planujesz tras po kilkaset km dziennie kilkanaście razy roku z czystym sumieniem polecam wielosezonowe opony jest tylko jedno ale wielosezonowa opona musi być uznanego producenta żadnych chin i innych podróbek. Ze swojej strony dodam że opony verdestein może są mało znane ale bardzo cenione zwłaszcza w krajach skandynawskich skąd pochodzą i moge je polecić.

ghost2255
Posty: 219
Rejestracja: 20 sie 2015, 19:20
Lokalizacja: Wroclaw; Poland

Post autor: ghost2255 »

Ja właśnie zakupiłem UNIROYALE całoroczne.
Szukałem takich, które mają częściowo letni bieżnik.
Nie są szczególnie głośne.
UNIROYAL słynie z opon na mokrą nawierzchnię, więc o to nie mam obaw.


Dodam, że kupiłem je po rekomendacji człowieka z branży "gumiarskiej"

ziko1983
Posty: 370
Rejestracja: 31 gru 2013, 11:54
Lokalizacja: Rokitnica

Post autor: ziko1983 »

Też dodam swoje trzy słowa w temacie:) W micrze mam Goodyeary Vector4seasons, spisują się bardzo dobrze zarówno latem jak i zimą, są ciche, tylko opory toczenia mają dosyć wysokie, przynajmniej tak wynika z etykiety. Teraz wyszła ich druga wersja, w której podobno to poprawiono, bez utraty innych właściwości. Jeśli nie zależy ci na alusach na lato lub chcesz jeździć na jednych felgach przez cały rok, to szczerze mogę polecić. Ostatnią nowością są Michelin CrossClimate, na youtube są testy tych opon z Hołowczycem:), wypadają bardzo przekonywująco, ale są dość drogie.

f0ku5
Administrator
Posty: 1414
Rejestracja: 07 kwie 2013, 18:43
Lokalizacja: Warszawa
Inne auto / jakie?: Kia Ceed 2018 1.4 T-GDi 140 KM

Post autor: f0ku5 »

Pisze z komórki, wiec nie bede sie rozpisywać.
Do kolegów wyżej, którzy całoroczne kupili (lub chcą) Nokiana, lub Uniroyala - sprzedajcie to jak najszybciej. To, ze firma robi dobre opony letnie, czy zimowe to nie gwarancja, ze całoroczne tez beda OK. Jezdze juz pare lat na całorocznych i moge z ręka na sercu powiedziec, ze sa dwie opony (tylko!), którymi warto sie interesować - Goodyear Vector 4Seasons, oraz Vredestein Quatrac (rożne generacje).

Reszta opon to nie sa opony całoroczne tylko syf.

dzidek
Posty: 227
Rejestracja: 01 lis 2014, 23:48
Lokalizacja: poznan
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: 1,4XL
Silnik: 1400 PB
Kolor: brąz
Tapicerka: kolorowa
Typ nadwozia: sedan
Inne auto / jakie?: Picanto III

Post autor: dzidek »

f0ku5 pisze:Reszta opon to nie sa opony całoroczne tylko syf.
Skąd tak drastyczna opinia - na czym ją opierasz ?

f0ku5
Administrator
Posty: 1414
Rejestracja: 07 kwie 2013, 18:43
Lokalizacja: Warszawa
Inne auto / jakie?: Kia Ceed 2018 1.4 T-GDi 140 KM

Post autor: f0ku5 »

Na przeczytaniu chyba wszystkich dostępnych testów w internecie przed kupnem każdego z kompletów, na jeździe zarówno na jednych, jak i na drugich, oraz na jeździe ze znajomymi, którzy maja założone wynalazki innych firm ;)

Awatar użytkownika
Tomek44
Posty: 32
Rejestracja: 26 gru 2014, 00:31
Lokalizacja: Katowice

Re: Opony całoroczne

Post autor: Tomek44 »

[quote="dzidek"

"- aspekt techniczny: mam felgi fabryczne przypisane dla danego typu samochodu, czujniki ciśnienia
zgrane z systemem pomiaru /minus: nie mogę mieć alufelg i felg o innych parametrach/."

Felgi nie są przypisane do auta, możesz kupić dowolne felgi do Rio przystosowane do czujników ciśnienia i te czujniki po prostu przełożyć. Istotne jest aby czujnik z np. lewego przedniego koła trafił do nowej felgi która będzie założona w to samo miejsce. W nadwoziu w okolicach każdego koła jest odbiornik "czytający" dany czujnik w oponie. Niektóre auta mają takie czujniki też przy kole zapasowym.

Ostatnio ceny czujników spadły do ok. 100 zł za 1 szt i spadną jeszcze. Można kupić nowe i zrobić klony tych które masz. Można też kupić używane i wgrać je do centralki jako drugi komplet. Niestety w tym przypadku po przełożeniu kół trzeba się podpiąć do kompa i pokazać mu że ma drugi komplet czujników. Za każdym razem po zmianie kół.

Można też wyłączyć opcję czytania czujników ciśnienia w kołach i wtedy centralka ich nie widzi i nic się nie świeci na zegarach. Chciałem tak zrobić ale doszedłem do wniosku że czujniki ciśnienia jednak się przydają.

dzidek
Posty: 227
Rejestracja: 01 lis 2014, 23:48
Lokalizacja: poznan
Generacja Rio: III (UB; 2011-2017)
Wyposażenie: 1,4XL
Silnik: 1400 PB
Kolor: brąz
Tapicerka: kolorowa
Typ nadwozia: sedan
Inne auto / jakie?: Picanto III

Post autor: dzidek »

Częściowo masz rację, ponieważ pisząc o felgach miałem na myśli felgi dedykowane dla RIO, czyli
zgodne z parametrami producenta /podstawowe 15 i ich dane/. Rację masz z czujnikami - są przypisane do konkretnego koła, ale założenie nowych czujników uniwersalnych wymaga ich kalibrację
/programowania/.My mamy system budżetowy, a więc jedynie imitację TPMS. Według moich danych
nie ma możliwości ich wyłączenia, bo komputery mają możliwość jedynie diagnozowania, klonowania
i programowania /w ASO powiedziano, że funkcja wyłączania jest zablokowana - ale czy to prawda/.
Obecna cena czujników uniwersalnych to ok. 200 zł. /nie w ASO/ + kalibracja.
Dlatego też to jest jednym z argumentów za zakupem opon całorocznych, uwzględniają moje warunki
eksploatacji, szczególnie w zimie /miasto, drogi przeważnie czarne, małe prędkości/. Na mokrym
nowe, dobre opony mają oznaczenia C, a nawet B, więc jak opona letnia. Ważny jest jednak aspekt
ekonomiczny, bo jak coś jest takie same /a nie prawie/ to poco przepłacać. Chociaż i istnieje druga
opinia - jak coś jest do wszystkiego, to znaczy jest do ... I bądź tu człowieku mądry.

ziko1983
Posty: 370
Rejestracja: 31 gru 2013, 11:54
Lokalizacja: Rokitnica

Post autor: ziko1983 »

W jeździe po mokrym markowe całoroczne są już praktycznie tak samo dobre jak letnie. Po suchym zawsze będą gorsze o od letnich ze względu na większą ilość nacięć, a więc większą niestabilność bieżnika. Brak bieżnika asymetrycznego też robi swoje. Moim zdaniem, jeśli ktoś na codzień nie szaleje po torze wyciskając z opon ostatnie poty, całoroczna w zupełności wystarczą.

marder
Posty: 305
Rejestracja: 23 mar 2014, 15:58
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: marder »

ziko1983 pisze:W jeździe po mokrym markowe całoroczne są już praktycznie tak samo dobre jak letnie. Po suchym zawsze będą gorsze o od letnich ze względu na większą ilość nacięć, a więc większą niestabilność bieżnika. Brak bieżnika asymetrycznego też robi swoje.
Jest zupełnie odwrotnie. Do jazdy po suchym bieżnik w ogóle nie jest potrzebny, dlatego opony typu slick, które w ogóle nie mają bieżnika są najlepsze. Za to na mokrym wielosezonowe opony, które mają bieżnik zbliżony do zimowych będą słabiutkie. Ich bieżnik jest bardziej dostosowany do śniegu niż do wody. Od zimowych opon wielosezonowe różnią się składem mieszanki - są bardziej twarde, dlatego w lato nie zużywają sie tak szybko jak zimowe. Ale jeśli chodzi o właściwości trakcyjne to z letnini oponami nie mają wiele wspólnego, bliżej im do zimówek.
LIFE IS TOO SHORT TO BE SLOW

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zewnętrzne”